Przejdź do głównej zawartości

Posty

Alexandre Dumas Hrabia Monte Christo 8/10

“Hrabia Monte Christo” znany jest głównie z rozlicznych adaptacji filmowych (tak było np. u mnie) kontakt z literackiem pierwowzorem stanowić będzie zatem duży szok dla przygodnego czytelnika. Powieść jest bowiem gigantyczna (ok. 1500 stron!) a bogactwo obecnych w niej wątków, historii i subplotów dosłownie oszałamia, chwilami przywołując skojarzenia wręcz z “Rękopisem Znalezionym W Saragossie” (!).  Naprawdę warto sobie w jakimś notesie rozpisać, kto, co, gdzie i z kim - będzie nieco łatwiej super-gęstą fabułę śledzić. Aczkolwiekw trakcie lektury w pewnej chwili wszystko wskakuje na swoje miejsce i staje się jasne. A powieść jest tak świetna, tak misternie zbudowana i tak trzymająca w napięciu, że pomimo blisko dwustu lat od jej powstania czyta się ją z zapartym tchem. + Jest rok 1815. We Francji trwa restauracja dynastii burbońskiej, Napoleon siedzi zesłany na Elbie, a kraj wre, podzielony politycznie na dwa nienawidzące się wzajemnie plemiona (skąd my to znamy…). Stronnicy obalo...

Angela Carter Czarna Wenus 6/10

Baśnie często utożsamia się z dziećmi, ale baśnie kryją w sobie również mnóstwo treści i przekazu adresowanego do dorosłych. Angielska autorka Angela Carter w zbiorze opowiadań “Bloody Chamber” z 1979 r. zajęła się przekształcaniem i dekonstrukcją klasycznych motywów baśniowych adresując je właście do dorosłych czytelników, a jako że klasyczne baśnie często stoją tylko o włos od opowieści grozy, kilka razy Carter zawędrowała na terytorium literackiego horroru. I to z jakim efektem! Siła twórczości nie polega w tym wypadku na pomysłach fabularnych - autorka generalnie trzyma się klasycznej linii narracyjnej znanej z bajek, moc prozy Carter ukryta jest w znaczeniach, jakie wydobywa ona z fabuły, w klimacie,  w reinterpretacji znanych motywów. Co szczególne, dwiema nadrzędnymi siłami, ukrytym prądem napędzającym ten zbiór są schowane pod postacią dziecinnych opowieści groza i duszny, mroczny erotyzm. Wprawdzie “Bloody Chamber” samodzielnie w Polsce się nie ukazała, ale najbardziej zna...

Yrsa Sigurdadottir Pamiętam Cię 6/10

Czasem osadzeni mocno w swym gatunkowym mateczniku autorzy chcą spróbować innego chleba, dodać nieco oryginalności do swojego dorobku. Islandzka autorka Yrsa Sigurdadottir, najbardziej znana ze swych powieści kryminalnych, w “Pamiętam Cię” postanowiła spróbować sił na terytorium grozy. Wyszło dobrze, tak, jak się można spodziewać po skandynawskich thrillerach - zimno, ponuro i mrocznie, ale z pewnymi brakami i zastrzeżeniami dotyczącymi zwłaszcza obcego autorce elementu niesamowitego. + “Pamiętam Cię” opowiada dwie, wzajemnie się przeplatające historie (oczywiście fabularnie powiązane - to w końcu nordic crime novel, nawet jeśli z niesamowitym twistem). W pierwszej z nich, tej która gatunkowo jest właśnie nadnaturalnym horrorem, trójka ludzi, małżeństwo w finansowym kryzysie i wdowa po ich bliskim przyjacielu, jeszcze oszołomiona tragedią, która na nią spadła, przybywa do opuszczonej ponurej islandzkiej wioski, z nadzieją wyremontowania chylącego się ku upadkowi domostwa i uruchomienia...

Guy N. Smith Festering 7/10

“Ucieczka Na Wieś” zakończona niepowodzeniem…100% Guya w Guyu, setny ubaw da wiernych fanów + Para freelancerów z Londynu decyduje się na przeprowadzkę w wiejskie okolice. Byłoby sielankowo, ale w okolicy trwa suche lato aż to nagle pewnego dnia pompa, zasilająca domostwo naszych bohaterów, przestaje dostarczać wodę -  okazało się, że nie działa ona przy niskim poziomie wód gruntowych. Cóż robić - trzeba zamówić ekipę do wywiercenia studni głębinowej. Faktycznie następnego dnia rzutki lokalny przedsiębiorca przysyła dwóch robotników, którzy wkrótce przebijają się do wody. Niestety wydobywające się spod ziemi źródło koszmarnie wręcz śmierdzi i nie trzeba proroka, by przewidzieć, że próbka wysłana do badania laboratoryjnego potwierdza niezdatność wody do spożycia.  Jako że przedsiębiorca pracuje na umowie o dzieło - nie będzie miał zapłacone, jeśli zapewni czystej wody, podejmowane są kolejne akcje, mające na celu a to “oczyszczenie pokładu ziemnego” przez który przechodzi nawie...

Stephen King Szkieletowa Załoga 5/10

“Szkieletowa Załoga” drugi, po rewelacyjnej “Nocnej Zmianie” zbiór opowiadań Stephena Kinga to spory zawód. Zawód wywołany głównie nierównym poziomem zebranych tekstów. O ile bowiem “Nocna Zmiana” była jak szkatułka pełna klejnotów, o tyle “Załoga” przypomina raczej gąbczasty, mdławy keks, w którym tylko co jakiś czas, stanowczo za rzadko, można wyłowić pyszne bakalie. Naprawdę, ta rozpiętość jest aż dziwna - są bowiem w tomie opowiadanie absolutnie genialne, wyróżniające się nie tylko na tle zbioru, na tle dorobku Kinga, ale wręcz na tle całej literatury grozy. Tym większe zatem rozczarowanie, że pozostałe teksty są tak boleśnie przeciętne - takie dokładnie na 5/10, a i parę grubszych potknięć się przytrafiło.  Bo oddać sprawiedliwość Mistrzowi, pochwalić to, co pochwalenia godne, rozpocząć warto od highlightów kolekcji. Przede wszystkim zatem kłania się pomnikowa “Mgła” (8/10), do tego stopnia ważna i znana, że aż czasami  “kanibalizująca” cały zbiór (moje wydanie jest właśn...