Przejdź do głównej zawartości

Posty

Sierecki Slawomir - "Prawda I Legenda O Dzikim Zachodzie" 6/10

Sporo ciekawych anegdot i powieści z Dzikiego Zachodu - w tym gorączka złota, szlaki pionierskie wiodące na Zachód, walki z Indianami (ze szczególnym uwzględnieniem Little Big Horn),kobiety na dzikim Zachodzie; jest nawet część o literaturze i filmie westernowym. Do tego rozdział o Modrzejewskiej, nieco cytatów z Sienkiewicza (Listy z Ameryki) i Sygurda Wiśniowskiego i sporo (czasami dość nachalnych) poloniców. W tle obowiązkowa wówczas dawka propagandy - ruchy robotnicze wielkich miast, podbój Dzikiego Zachodu jako odgromnik gniewu mas pracujących (a może i jest w tym coś?),święto 1 Maja, no, takie tam ówczesne robotniczo-chłopskie bery i bojki. Napisane wszystko lekko i bardzo przyjemnie - Sierecki był znanym i popularnym za komuny autorem takich właśnie lekkich, dobrze się czytających książek - więc bezboleśnie się płynie przez książkę, choć chaotyczna struktura i gigantyczne braki w tematyce (bardzo mało o wojnie secesyjnej, nic prawie o handlu bydłem - czyli istocie westernow...

Wegner Robert - "Opowieści Z Meekhańskiego Pogranicza 1. Północ - Południe". 8/10

Wegner, obok oczywistego Sapkowskiego, Kresa i Grzędowicza (Pan Lodowego Ogrodu) to czwarty wielki polskiej fantasy.  Jego “Opowieści Z Meekhańskiego Pogranicza” to znakomita, mocna, “męska” (cokolwiek takie określenie dzisiaj znaczy) proza, początek dużej, na dziś (2026) zdaje się 7-tomowej, wciąż kontynuowanej sagi. Osiem niezależnych, powiązanych lokalizacją i bohaterami opowiadań (ta taktyka narracyjna przypomina nieco “Wiedźmina” Sapkowskiego) pozwala czytelnikowi zapoznać się ze światem Meekhanu, z jego podstawowymi uwarunkowaniami geograficznymi, politycznymi i społecznymi. Następuje tu też etap “rozstawiania figur” na planszy, poznajemy postaci których losy, jak należy zakładać, będziemy dalej śledzić w sadze. + W środku mapy znajduje się  Imperium Meekhańskie - takie klasyczne “imperium” znane z wielu sag fantasy (trochę jak Adua u Joe Abercrombiego, czy  Imperium z Gwiezdnych Wojen). Dowiadujemy się nieco o historii, wojnach bogów, atakach koczowniczych plemion ...

Szymczak Maciej - "Hrabina". 6/10

Niezwykła historia/legenda Erzsébet Báthory — „krwawej hrabiny" — to samograj. Tutaj wystarczy nic nie zepsuć, a że Maciej Szymczak nie zepsuł — no to i mamy dobrą książkę, mieszankę powieści historycznej i horroru. + Erzsebet Bathory (po mężu: Nadasdy),która żyła w latach 1560–1614, była potężną magnatką węgierską (Stefan Batory był jej wujem),osobą niezmiernie wpływową i zamożną. Po śmierci męża — w niewyjaśnionych okolicznościach, btw — samodzielnie, twardą ręką rządziła swymi włościami, aż do roku 1610, kiedy palatyn Gyorgy Thurzo, po przybyciu na jej rodowy zamek Czachtice (obecnie Słowacja),aresztował hrabinę i jej przybocznych pod zarzutem popełnienia szeregu zbrodni obejmujących porwania, tortury i morderstwa okolicznych dziewcząt. Przeprowadzony proces potwierdził wszystkie oskarżenia, dodając do nich mnóstwo makabrycznych szczegółów — wśród nich pojawiły się również nie/sławne wampiryczne „kąpiele we krwi dziewic dla podtrzymania młodości". W efekcie wspólnicy zbrod...

King Stephen - "Cztery Po Północy" 8/10

Drugi, po “Czterech Porach Roku” czteropak mini-powieści Stephena Kinga, nieco mniej popularny od superprzebojowego poprzednika (no bo Shawshank i Stand By Me…) ale za to znacznie konkretniejszy gatunkowo, stąd dla zaprzysięgłych fanów horroru (do których zalicza się piszący te słowa) będzie większą frajdą. Tym razem King nie hamletyzuje, jak to “formuła horroru” go ogranicza, nie usiłuje pisać Wielkiej Amerykańskiej Literatury, bawi się tym, co najbardziej kocha, czyli porządną gatunkową grozę, powstałą z połączenia jego autentycznych lęków (jak sam często żartuje, King boi się “praktycznie wszystkiego” a na szczycie jego obaw są latanie samolotami i wypalenie artystyczne) z wręcz pulpową, B-klasową fantastyką/horrorem. No i cztery takie sztosiwa serwuje spragnionym czytelnikom w “Cztery Po Północy”. + Na pierwszy strzał idą najbardziej znane ze zbioru (a to za sprawą popularnego mini-serialu tv) “Langoliery”. Często zarzuca się Kingowi, że lepiej u niego z piórem, warsztatem, niż z i...

North Alex - "Człowiek Z Dymu". 6/10

  “Człowiek Z Dymu” budzi trochę mieszane uczucia…bo tak, z jednej strony to jest porządny, nieźle wymyślony i dobrze napisany thriller, z drugiej jednak małe rozczarowanie, bo i człowiek się nieco więcej merytorycznie spodziewał, jakiegoś   fabularnego “wow” (a to jest “tylko” taka rzetelna, rzetelnie opowiedziana historia)   i nieco więcej mroku. Alex North od czasów “Szeptacza” i “W Cieniu Zła” sytuowany był na pograniczu pomiędzy mrocznym thrillerem a horrorem, tymczasem “Człowiek Z Dymu” to, plain&simple, zwykły kryminał. + Bohater zostaje wezwany na rodzinną wyspę (trudno umiejscowić akcję “Człowieka”, North to Anglik z Leeds, ale powieść ma wyraźny amerykański vibe, nadto w pewnym momencie pada nazwa Cleveland; z tym, że Cleveland leży nad Erie - wielkim JEZIOREM (lake) tymczasem w powieści mowa jest o “morzu”) w związku z tajemniczym zaginięciem jego samotnie mieszkającego ojca. Odnaleziono tylko jego pusty samochód nad stromym nadmorskim klifem i kopertę ad...

Skrzypczak Beata - "Hasi" 3/10

  Oj nie tak miało to być….coś, co w założeniu zapowiadało się bardzo, bardzo obiecująco, w ostateczności mocno rozczarowało. Teoretycznie to nie miało prawa się nie udać, horror osadzony w realiach mego ukochanego rodzinnego Górnego Śląska wydawał się aż nadmiarem szczęścia, no ale jednak się nie spodobało , nawet bardzo się nie spodobało. Choć efektowny, twistowy finał niesie nieco nadziei na przyszłość…. + Katowice, górnicze osiedle Hasi (po śląsku “hasie”), położone w pobliżu opuszczonej kopalni o tej samej nazwie (nazwa “Hasie” na kopalnię??? “Kleofas”, “Wujek”, “Piast”, “Ziemowit”, to ok, ale kto nazwałby kopalnię “hasiem”? No nie Ślązak, Ślązak kopalnię-żywicielkę nazwie z szacunkiem). Trzy domy (dosłownie) i brudne podwórko między nimi. Mieszka tam garstka ludzi, wśród nich wiecznie awanturująca się kłótliwa baba, emeryt górniczy pędzający całe dnie na placu i sączący tanie piwo, a także  starsza, poważnie chorująca na cukrzycę (właśnie straciła stopę) kobieta. Jej...

Opowieści Niesamowite Z Języka Japońskiego - 6/10

Państwowy Instytut Wydawniczy ( PIW ), kontynuując swoją prestiżową serię „Opowieści Niesamowite”, zdecydował się w dziewiątym tomie cyklu na wizytę w Japonii. Warto wspomnieć, że w ramach serii (która swe początki ma jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku, w PRL-u) w roku 1986 wydana została „Ballada o Narayamie”, prezentująca japońskie opowiadania grozy. Nowa edycja (2025) to jednak coś znacznie więcej niż tylko „odświeżona wersja”. W zbiorze znalazło się 21 historii, które ukazują całe spektrum stylów – od onirycznych miniatur po rozbudowane studia obłędu. Jedynie sześć tekstów powtarza się z wydaniem z 1986 roku, co oznacza, że aż 15 opowiadań stanowi dla polskiego czytelnika nowość. Co ciekawe, nowy tom rezygnuje z wielu tekstów opierających się na tradycyjnym folklorze (m.in. Koizumiego Yakumo czy Lafcadio Hearna o duchach i potworach) na rzecz tekstów bardziej abstrakcyjnych i modernistycznych. To sygnał, że seria „Opowieści Niesamowite” ewoluuje w stronę literatury typu  weir...