Wegner, obok oczywistego Sapkowskiego, Kresa i Grzędowicza (Pan Lodowego Ogrodu) to czwarty wielki polskiej fantasy. Jego “Opowieści Z Meekhańskiego Pogranicza” to znakomita, mocna, “męska” (cokolwiek takie określenie dzisiaj znaczy) proza, początek dużej, na dziś (2026) zdaje się 7-tomowej, wciąż kontynuowanej sagi. Osiem niezależnych, powiązanych lokalizacją i bohaterami opowiadań (ta taktyka narracyjna przypomina nieco “Wiedźmina” Sapkowskiego) pozwala czytelnikowi zapoznać się ze światem Meekhanu, z jego podstawowymi uwarunkowaniami geograficznymi, politycznymi i społecznymi. Następuje tu też etap “rozstawiania figur” na planszy, poznajemy postaci których losy, jak należy zakładać, będziemy dalej śledzić w sadze. + W środku mapy znajduje się Imperium Meekhańskie - takie klasyczne “imperium” znane z wielu sag fantasy (trochę jak Adua u Joe Abercrombiego, czy Imperium z Gwiezdnych Wojen). Dowiadujemy się nieco o historii, wojnach bogów, atakach koczowniczych plemion ...