Tym razem bardziej będzie o książce jako przedmiocie niż o samym opowiadaniu. Któż bowiem nie zna “Zewu Cthulhu”? Jeżeli ktoś jakimś przypadkiem jeszcze się nie zetknął z prozą H.P. Lovecrafta to niech gna w te pędy nadrabiać, zaczynając właśnie od Cthulhu, bowiem jedno z najsłynniejszych opowiadań nie tylko w dorobku Lovecrafta, ale w całej historii literatury grozy. + Gdyby komuś faktycznie z pamięci uleciało…na opowiadanie składają się trzy niezależne, ale wzajemnie połączone postacią tytułowego upiornego bóstwa historie. W pierwszej pewien młody artysta śni koszmary o zatopionym mieście i ukrytej w nim śpiącej ale nieumarłej Potworności, druga opowieść to opis policyjnej akcji skierowanej przeciwko zbierającym się nocami na bagnach kultystom obrzydliwego, złowrogiego bóstwa, a ostatnia przedstawia tragiczne losy grupy marynarzy, którzy na środku Pacyfiku natrafili na nieznaną, wynurzoną z głębin oceanu wyspę, cyklopowe miasto ociekające szlamem i wreszcie samego Wielkiego Cthulhu. ...