Przyznam, że w zeszłym roku nie całkiem wierzyłem, by inicjatywa "polskiego rocznika weird fiction" miała być kontynuowana. Wydawało mi się, że przedsięwzięcie będzie, mimo zapowiedzi, miało charakter jednorazowy. Pominę już, że całość stanowi ogromne wyzwanie logistyczno-organizacyjne, ale zastanawiałem się, ot tak ,po prostu, czy w Polsce w ciągu roku powstanie tyle nowych, świeżych tekstów, by mogłyby one wypełnić nowy tom. Obawy okazały się niesłuszne. Środowisko polskiego weirdu okazało się bardzo twórcze a nowy SU 2019, jeszcze piękniejszy niż "jedynka", jeszcze od niej grubszy, pojawił się w sprzedaży. Co w środku ? To, czego się można było spodziewać - weirdowe Fasolki Wszystkich Smaków, ukazujące różne aspekty i oblicza tego nurtu. Niektóre opowiadania to czystej wody horror, są "klasyczne" opowiadania niesamowite, jest też weirdowy egzystencjalny niepokój, afabularna proza poetycka, ba, pojawiła się nawet poezja ! (choć nie jestem pewien, cz...