Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kryminał MO

Kapitan Żbik Czarna Nefretete 9/10

Anna Kłodzińska - pierwsza dama kryminału MO napisał dla Kapitana Żbika dwa scenariusze - "Kryształowe Okruchy" i "Czarne Nefretete". Oba zaliczam do najlepszych w całym cyklu - dorosłe, godne "prawdziwej" powieści sensacyjnej historie, ciekawe śledztwa, mieszające się ślady i tropy. Na dodatek "Nefretete" narysował, jak zwykle bardzo dobrze, Grzegorz Rosiński. Przy torach znalezione zostaje ciało kolekcjonera sztuki - ślady na miejscu położenia ciała oraz charakter obrażeń wskazują na zabójstwo. Na dodatek w jego domu okazuje się, że z kolekcji zaginęła cenna figurka Czarnej Nefretete. Początkowo podejrzenia MO skierowane są przeciw rodzinie zmarłego - bratanicy wraz z mężem, ale śledztwo nie potwierdza ich udziału. Skuteczna okazuje się milicyjna rutyna - paromiesięczna obserwacja sklepów z dziełami sztuki przynosi efekt  - znany handlarz Jaszun oferuje w jednym ze sklepów cenną egipską figurkę. Na spotkanie umawia się milicyjny wywiadowca...

Kapitan Żbik Złoty Mauritius 6/10

Najważniejsze, co można powiedzieć o "Złotym Mauritiusie" to fakt, że zeszytem tym debiutował kolejny wielki polskiego komiksu  - Bogusław Polch. Debiutował, warto dodać, całkiem udanie. Niestety, warstwa fabularna, za którą odpowiadał Władysław Krupka, nie do końca dorównała nowemu rysownikowi. Zaczyna się wszystko jednak całkiem dobrze. Na zlecenie zagranicznego kolekcjonera polska, świetnie zorganizowana grupa przestępcza dokonuje rabunku bardzo cennego znaczka pocztowego - tytułowego "Złotego Mauritiusa". Napad zaplanowany jest bardzo efektownie - na drodze konwoju wiozącego znaczek gangsterzy pozorują...plan filmowy, gdzie kręcony jest film okupacyjny. Efekt komiksowy rewelacyjny, bandyci występują w mundurach Wehrmachtu. Konwojenci zostają albo uśpieni, albo obezwładnieni, i...w tym momencie cała duża grupa przestępcza przestaje istnieć ! Autor scenariusza dokonuje drastycznej wolty fabularnej i teraz uwagę swą koncentruje wyłącznie na uciekającym wspólnie w...

Kapitan Żbik Studnia 7/10

Dokończenie historii rozpoczętej zeszytem "Czarny Parasol". Akcja rozwija się dwutorowo, z jednej strony obserwujemy działania bandy, ukrycie łupu w studni w starej cegielni, narastające konflikty i wzajemną podejrzliwość gangsterów, z drugiej nabierające tempa śledztwo milicyjne, prowadzone przez kapitana Żbika. Bardzo ważny okazuje się zabezpieczony w pierwszym zeszycie strzępek materiału z walizki,  w której szef bandytów wynosił łup. Kiedy na MO pojawia się świadek, starsza pani, która widziała mężczyznę z taką walizką w pobliżu miejsca przestępstwa, pętla wokół sprawców zaczyna się zacieśniać. Gdy laboratorium milicyjne identyfikuje zapach piwa obecny przy znalezionym skrawku, sytuacja się w zasadzie wyjaśnia. Do baru, w którym pracuje szefujący gangowi Pan Janek trafiają wywiadowcy MO i sam kapitan Żbik. Śledzą oni barmana, gdy po pracy udaje się on do starej cegielni. I dobrze, w cegielni dochodzi bowiem do rozłamu w ramach grupy, w efekcie którego Pan Janek ląduje ...

Kapitan Żbik Czarny Parasol 8/10

Podwójny debiut w Żbiku - płk. MO Zbigniewa Gabińskiego jako scenarzysty i Andrzeja Kamińskiego jako rysownika. Fabularnie dylogia Czarny Parasol/Studnia to wariacja na temat historii  hold upu opowiedzianej już w Żbiku pt. "Kocie Oko". Tym razem zamiast "miasta powiatowego" jest Łódź a zamiast banku - Centrala Sprzętu Medycznego. Reszta w zasadzie się powtarza. W barze piwnym barman - Pan Janek, namawia parę swych klientów, drobnych żuli od kradzieży bazarowych, do skoku na dużą kasę - zamkniętą w sejfie Centrali Sprzętu Medycznego umiejscowionej w jednej z łódzkich kamienic. treść zeszytu stanowi szczegółowe opowiedzenie historii włamania, w stylu francuskich filmów sensacyjnych ("Rififi", "W Kręgu Zła"). Włamywacze drobiazgowo przygotowują włam, najpierw robią rekonesans. W dniu przestępstwa dostają się na strych ponad pomieszczeniem sejfowym, przebijają się do sejfu przez sufit, kradną pieniądze i, nie niepokojeni, opuszczają świtem miejsc...

Kapitan Żbik Strzał Przed Północą 5/10

Jeden ze słabszych Żbików - w którym ani scenariusz ani kreska rysownika nie zasługują na zbyt wysoką ocenę. We wsi Wólka Mała mają miejsce tajemnicze zamachy - nieznany sprawca dwukrotnie strzela do rodziny jednego z rolników. Wprawdzie nikomu nic się nie stało, ofiarą strzelca pada jednak koń rolnika, a we wsi szerzy się niepokój. Miejscowe MO nie potrafi samo rozwiązać zagadki, do Wólki Małej przybywa zatem incognito kapitan Żbik, który, jako "Pan Janek" najmuje się do prac rolnych przy żniwach. Podczas żniw ma miejsce kolejny zamach - lekko rany zostaje młody mąż córki rolnika. Żbik rusza w pogoń za sprawcą i błyskawicznie do dopędza. Okazuje się, że strzelał chłopak nieszczęśliwie zakochany w córce rolnika. Kapitan wylewnie żegnany przez miejscowych wznoszących krzyki na cześć MO wyjeżdża. Scenariusz naprawdę lichy, napięcia niewiele, śledztwo MO w zasadzie nieistniejące a rozwiązanie zagadki pocieszne - wszystko na dodatek srodze przeciętnie wyrysowane prze...

Kapitan Żbik Kocie Oko 9/10

"Kocie Oko" to zeszyt trochę niknący w cieniu poprzedzającej go, legendarnej sagi "bułgarskiej", na dodatek narysowany, jak zwykle bardzo przeciętnie, przez Zbigniewa Sobalę. Jest to niesprawiedliwe - bowiem scenariusz do tego Żbika (oparty zresztą o wydarzenia autentyczne) jest jednym z najlepszych w całym cyklu. W niewielkim mieście powiatowym ma miejsce dobrze zorganizowany napad na bank. Przestępcy, unikając włączenia alarmu, terroryzują nocnego strażnika, przez podłogę przebijają się do skarbca, rozwiercają sejf i kradną 12 milionów złotych. Kapitan Żbik, wraz z porucznik Olą, podejmuje śledztwo. Dzięki śladom lakieru, jaki pozostawił na przydrożnej latarni uciekający samochód przestępców - Ola trafia do meliny, gdzie bandyci ukryli zrabowany łup. W międzyczasie szef gangu, morduje swego wspólnika - skarbnika z banku, pozorując wypadek samochodowy. Na miejscu zdarzenia gubi jednak czapkę. Znajdując na niej napisany pseudonim szefa - Kocie Oko, Żbik rozwiązuj...

Kapitan Żbik - Błękitna Serpentyna 7/10

Powrót Żbika do kraju po zagranicznych wojażach nie oznaczał znaczącego spadku atrakcyjności fabularnej opowiadanej historii. Szef organizacji usiłuje zbiec z Polski, kapitan zaś rusza jego tropem, Żbik, jak w poprzednich częściach, krąży po nocnych lokalach, rozpracowując pomysłowe pomysły przestępców na komunikację ( a to kodowane serpentyny, ciskane przez skąpo odziane tancerki a to stepowane Morsem przez występujących tancerzy przekazy). Śledząc gangstera, który przejął komunikat, Żbik i jego asystentki (w tym zeszycie są aż trzy !) trafiają na wybrzeże (a jak) i bez większych kłopotów aresztują szefa. Aż szkoda, że seria już się skończyła - będzie jeszcze sporo dobrych Żbików - niektóre sporo lepsze fabularnie, ale takiego rozmachu fabularnego, oddechu wielkiego świata, już się w serii nie uda przywołać. Szkoda, że za PRLu nie nakręcono zx tego filmu fabularnego - byłby hit.

Kapitan Żbik Porwanie 9/10

W czwartym zeszycie z cyklu "międzynarodowego" mają miejsce kolejne dramatyczne wydarzenia. Żbik, jako "Inżynier" przenika do organizacji. Najpiew ubezpiecza przemyt dolarów do Bukaresztu, gdzie, wspólnie ze swą kolejną współpracownicą, por. Olą, rozbija w klasycznie bondowskim stylu miejscowy odłam szajki. Następnie ma udać się do Pragi, by ubezpieczać transport złota, w drodze jednak zostaje obezwładniony i uwięziony przez bandytów - trudno powiedzieć, dlaczego, załóżmy, że został "rozpracowany". Nieprzytomnego Żbika przestepcy przerzucają samolotem do Wiednia, Żbik jednak odzyskuje przytmność, ucieka i wraca do Budapesztu, by aresztować węgierski odłam siatki. Saga opisująca zmagania kapitana Żbika z międzynarodową organizacją przemytniczą jest lepsza z numeru na numer - i to pomimo mnożących sie tu i ówdzie niedoróbek fabularnych. Wszystko to głównie za sprawą bardzo dobrej, przejrzystej i komunikatywnej kreski Rosińskiego (notabene artysta tak nie...

Kapitan Żbik - Podwójny Mat 8/10

Żbik nadal w Złotych Piaskach tropi organizację  przemytniczą . Nawiązuje kontakt z kolejną femme fatale, Eriką, zanim jednak przekaże jej spreparowane przez bułgarską milicję fałszywe brylanty następuje efektowna scena tytułowego "podwójnego mata", kiedy to brylanty dwukrotnie są przejmowane przez konkurujące grupy przestępców. Okazuje się, że Erika wraz ze swym pomocnikiem usiłuje okraść....samą organizację. Ucieka ona z brylantami do Budapesztu. W ślad za nią rusza kapitan Żbik, wciąż w roli przestępczego Inżyniera .... Złudzenie socjalistycznego Bonda jest w tym zeszycie pełne. Żbik, zupełnie, jak jego angielski odpowiednik, krąży po nocnych lokalach Złotych Piasków, bawi się z atrakcyjnymi, a Złowrogimi przeciwniczkami i dalej rozpracowuje międzynarodowy gang przemytników kosztowności (do dolarów i brylantów dochodzi złoto). Bardzo pewny i przejrzysty rysunek Rosińskiego, pełen efektownych zwrotów akcji scenariusz Krupki - w efekcie wyszedł absolutnie rewelacyjny, prz...

Kapitan Żbik - Spotkanie W Kukerite 8/10

Socjalistyczny James Bond wraz ze swą seksowną Żbik-girl szaleje w bułgarskim kurorcie, ku uciesze czytelników tego zeszytu, efektownie narysowanego przez lepszego z panelu na panel Grzegorza Rosińskiego. Żbik i por. Ola, idąc śladem bandy przemytników poznanej w zeszycie "Zapalniczka Z Pozytywką" przywywają do Złotych Piasków w Bułgarii. Tam, szukając kontaktu z grupą przestępczą rzucają się  w wir nocnego życia - jako że kontakt ma nastąpić w jedym z nocnych lokali kurortu. Żbik wygrywa pozytywką hasło i, poprzez kolejnych pośredników, dociera do bułgarskiego szefa organizacji (zabawna scena z rowerem wodnym) Wysłąny przez niego jako ubezpieczenie przemytu udaje się do Stambułu. Tam coś autora scnariusza, płk Krupkę, zupełnie opusciła wena, bowiem tak naprawdę nie wiadomo, co się stało, poza tym, że przemyt został udaremniony a bułgarski szef aresztowany. Po powrocie do Bułgarii Żbik rusza dalszym tropem - do końca afery bowiem jeszcze daleko. Nocne lokale i socjalist...

Kapitan Żbik Zapalniczka Z Pozytywką 9/10

"Zapalniczka Z Pozytywką" rozpoczyna najdłuższą (5 zeszytów) i najbardziej fabularnie efektowną, przypominającą momentami film z Bondem (a już na pewno socjalistyczne "Życie Na Gorąco" :-) przygodę kapitana Żbika. Do tego jeszcze świetnie narysowaną przez samego Grzegorza Rosińskiego ! Początek komiksu to wyjazd polskiego inżyniera do Berlina. W trakcie wyjazdu zostaje nieświadomie wykorzystany przez organizację przemytniczą do przewozu do Polski paczki z dolarami. Jako że organizacja jest intensywnie rozpracowywana przez połączone siły milicyjne demoludów, poinfomrowana o przemycie MO aresztuje inżyniera po jego powrocie do Polski. Ten, mimo niewinności, milczy, bojąc się, że jego zeznania obciążą zamieszaną w sprawę narzeczoną, wypuszczony zaś przez milicję (naturalnie celowo, dla dobra śledztwa) nawiązuje, za pośrednictwem dziewczyny, kontakt z przemytnikami. Na umówione spotkanie udaje się w jego miejsce kapitan Żbik.... Okazuje się, że przemyt dolarów to ty...

Kapitan Żbik Kryształowe Okruchy 8/10

Główny scenarzysta Żbika, płk MO Władysław Krupka nie był w stanie nadążyć za potrzebami serii, stąd też zaczął wciągać do współpracy innych piszących. Najcenniejszym nabytkiem była chyba jedna z gwiazd powieści milicyjnej, Anna Kłodzińska. Do jej świetnego scenariusza powstał zeszyt "Kryształowe Okruchy". Zamordowany w Warszawie inżynier na kilka dni przed śmiercią podjął z banku dużą sumę przeznaczoną na zakup samochodu. Początkowo głównym podejrzanym jest listonosz, widziany w dniu popełnienia zbrodni przez młodą sąsiadkę zamordowanego. Do MO zgłasza się kolejny świadek, który widział osobę wychodzącą z mieszkania ofiary - nie jest to jednak zatrzymany już przez milicję listonosz. Śledztwo ujawnia zorganizowaną szajkę, która za zrabowane pieniądze udała się na szalone nadmorskie wakacje. Żbik wraz ze swą grupą operacyjną po kolei wyłapuje wszystkich - morderca wpada dopiero zimą, w Bieszczadach. Mimo jak zwykle lichego rysunku Zbigniewa Sobali (aczkolwiek warto zauważyć...

Kapitan Żbik - Śledzić Fiata Wa 08-15 6/10

Oranyjulek ! Ktoś w nieopatrznym szale przekazał rysowanie tego zeszytu Mieczysławowi Wiśniewskiemu. Ten jakoś tam sobie poradził z serią "Kapitan Kloss" ale "Żbika" położył dokumentnie ! Żbik wygląda jak aktor z socrealistycznych produkcyjniaków, z zaczesem  na brylantynę i tępawą robociarską gębą. Ani śladu kruczowłosego przystojniaka. W ogóle rysunek jest fatalnny, przypominający agitki z wczesnych lat 50tych. Wszyscy przestępcy są szpetni, wszyscy "dobrzy" o proletariackim sznycie i prezencji, łomatko... Do tego jeszcze scenariusz przeciętny - przypominający nieudany szkic do odcinka "07 Zgłoś Się" pt "Dziwny Wypadek". W Warszawie ma miejsce seria kradzieży polskich fiatów. Podstawiony przez MO własny pojazd, wyposażony w urządzenia śledzące, zostaje również ukradziony. Ślad wiedzie do warsztatu samochodowego, a dalsze śledztwo ujawnia, że prywaciarz, oprócz kradzieży samochodów, zajmuje się przemytem dolarów na zachód. Działani...

Kapitam Żbik Wzywam 0-21 7/10

Kłopotem socjalistycznych kryminałów często była ideologia. W socjaliźmie ludzie z zasady powinni zmierzać ku dobremu, żyć zgodnie z prawem. Jakieś życiowe zawirowanie mogło jednego z drugim pchnąć na ścieżkę przestępstwa, ale, zasadniczo to powinien to być odosobniony, szarpany wyrzutmi sumienia, wypadek. Takie podejście jest może i wychowawcze, ale skutecznie odbiera kryminalnej fabule niezbedne napięcie Na szczęście scenarzyści wczesnych zeszytów Żbika nie szli tą drogą. "Wzywam 0-21" to kolejny brutalny, zorganizowany gang przestępczy, tym razem na usługach obcego wywiadu. Oto polski docent (chyba marcowy - Żbik jest z '69 roku) dokonał Ważnego Wynalazku, który koniecznie chcą zdobyć Obce Wywiady. Docent jest nie tylko genialnym naukowcem, ale i wszechstronnie wysportowanym komandosem, napadnięty na ulicy pokonuje gangsterów a następnie wyjeżdża na wczasy do Zakopanego powspinać się na skałki. Na wczasach zapoznaje uroczą samotną turystkę, niestety, złowroga banda ...

Kapitan Żbik Diadem Tamary 8/10

Wreszcie ! Wreszcie Żbika zaczął rysować Rosiński ! I od razu, jakby korek wyciągnąć, akcja rusza z kopyta. Piąty Żbik rozpoczyna się podobnie jak odcinek 07 pt "Wisior" - śmiały napad gangsterów na zakład jubilerski, podczas którego skradziony zostaje tytułowy, bardzo cenny diadem Tamary. W trakcie ucieczki wywiązuje się strzelanina z przechodzącym milicjantem (Rosiński ! akcja ! komiks !). Żbik rusza śladem bandytów do Gorlic, zostaje jednak rozpracowany, ogłuszony i związany. Na szczęście znajduje go i uwalnia grupka wagarowiczów. Kolejna część opowieści to, znowu pełna strzelanin i bijatyk akcja na przejściu granicznym, gdzie Żbik wraz z WOPistami zatrzymują w końcu bandę. Niestety, bez diademu. Ostatnia część, akurat nudna i niezbyt dobrze napisana, to przesłuchania gangsterów, w trakcie których w końcu załamują się i wydają miejsce ukrycia skarbu. Kolejny bardzo udany zeszyt Żbika. Głównie dziękie wejściu na scenę Grzegorza Rosińskiego. Mimo że rysunek jest jeszcze...

Kapitan Żbik - Dziękuję Kapitanie 8/10

Czwarty zeszyt Żbika to przerysowana i rozbudowana wersja historii wydawanej uprzednio w pilotażowych stripe'ach gazetowych. Na drodze znalezione zostają zwłoki dyrektora zakładów chemicznych. Wstępne śledztwo w zakładzie nie przynosi efektów, wieczorem jednak do prywatnego mieszkania Żbika przybywa sekretarka zamordowanego z informacją o niepokojących znajomościach dyrektora. Zanim jednak śledztwo nabierze nowego kierunku, bandyci, którzy śledzili sekretarkę, porywają obydwoje i wiozą do bazy bandy, ukrytej w starych bunkrach. Przestępcy usiłują zamordować Żbika pozorując wypadek podczas pływania kajakiem, w wodzie kapitan jednak odzyskuje przytomność i ukradkiem płynie do kryjówki. Następnie uwalnia sekretarkę i obezwładnia w dynamicznej akcji, to kryjąc się za kotarami, to walcząc wręcz czy strzelając, większość bandytów. I Żbik jednak d....  kiedy wrogów kupa, ostatecznie więc, grożąc śmiercią dziewczynie, gangsterzy ponownie rozbrajają kapitana, w tym jednak miejs...

Kapitan Żbik - Ryzyko 1,2,3 7/10

Regularną, "zeszytową" serię przygód kapitana Żbika rozpoczyna trzyczęściowa opowieść "Ryzyko", ponownie napisana przez Władysława Krupkę (wraz z dwoma współautorami) a zilustrowana przez Zbigniewa Sobalę. Sobala nadal rysuje fatalnie, ale zwiększenie przestrzeni graficznej i uwolnienie narracji od gorsetu gazetowego stripe'a pozwala nadać dynamiki i tempa opowiadanym historiom. Pierwszą część "Ryzyka" rozpoczyna nocny napad na muzeum. Świetnie zorganizowana banda obezwładnia strażnika i kradnie najcenniejsze kosztowności, zabytki warte 40 (ówczesnych, ale zawsze) milionów zł. Rabunek dokonany jest, oczywiście, z myślą o sprzedaży precjozów na zgniły zachód. Kiedy kontakt ze szwedzkim przemytnikiem przypadkowo się urywa, przestępcy usiłują zwrócić zrabowany łup  - za zapłatą 10 % znaleźnego. Piszą list do redakcji jednej z gazet z prośbą o kontakt. Nie z MO takie numery !  Najpierw milicjanci tylko obstawiają idącą na spotkanie dziennikarkę, ale gdy ...

07 Zgłoś Się - sezon po sezonie 1976-1989

Druga seria "07 Zgłoś Się" kręcona była w 1978 roku. Klimat ogółnie jest mocno depresyjny - dominuje bura sceneria zimowa (24 godziny śledztwa, brudna sprawa), na dalszy plan schodzi operacyjna sprawność MO oraz "action driven" scenariusz. Teraz twórcy koncentrują się raczej na otoczeniu społecznym, oraz mozolnym i fabularnie mało efektownym śledztwie. Szkoda, z rzrywkowego punktu widzenia 2 seria jest chyba najsłabsza - mało akcji i mocno średnie scenariusze. Ich koncentracja na sferze obyczajowej zamiast na kryminalnej upodabnia tę serię do NRD-owksiego "Telefonu 110". Wyjątkowo wręcz "siada" obsada. Kolejne odcinki zaludniają rzesze aktorskich no-name'ów, i przyznać trzeba, że zasłużenie. Momentami w 07 zdarzają się tak tragicznie zagrane role (na szczęście głównie epizody), że się człowiek aż krępuje, jak to ogląda. Dobrze, że wszystko to werwą i łobuzerskim urokiem osobistym przesłania sam Cieslak. "Brudna Sprawa" to praktycz...

Brylanty Pani Zuzy - 1972 6/10

Przyzwoity film nawet nie milicyjny, a bezpieczniacki. Tak, tak, jego bohaterami są dzielni SBcy (którym teraz obcinamy emerytury :-) z kontrwywiadu, walczący z zachodnią szajką szpiegowską. Z Polski przemycane są na Zachód brylanty, po pewnym czasie szajka postanowiła rozszerzyć swój repertuar o szpiegowskie mikrofilmy. Kiedy w niewyjaśnionym wypadku ginie szefowa szajki (tytułowa Zuzanna), przemyt ustaje do ustalenia nowego kontaktu. W tym momencie zainteresowała się sprawą SB. W miejsce kuriera z Zachodu pojawia się nasz agent kontrwywiadu (świetny jak zawsze Filipski). Szybko i sprawnie rozpracowywuje bandę i byłoby wszystko aż za łatwe, gdyby nie dziewczyna, która tuż przed triumfalnym zakończeniem zadania daje dziarskiemu agentowiz zaskoczenia w bańkę. Agent zostaje uwięziony, ale przed jego zamordowaniem dziewczynę ruszają wyrzuty sumienia - uwialnia więc Filipskiego. Banda zajmuje piętro budynku, cięzko pobity i mdlejący co chwila Filipski blokuje parter. Wywiązuje się długo...

Złote Koło - 1971 7/10

Bardzo solidny kryminał milicyjny, oddające dobrze realia środkowego PRL, a także zmieniające się trendy w ówczesnym polskim kinie sensacyjnym. Pierwszą fazą tego kina były dramaty socrealistyczne, gdzie sensacyjny wątek był elementem propagandowej większości (Niedaleko Warszawy, Kariera), później, gdy lody puściły i dopuszczone było już kręcenie filmów rozrywkowych, twórcy zaczęli bawić się konwencją (Dwaj Panowie N. Zbrodniarz I Panna). Koniec lat 60tych to, wzorowany na kinie wojennym, okres heroiczny lub nawet martyrologiczny, gdzie milicjanci poświęcają się służbie aż do własnego końca (Tylko Umarły Odpowie, Zbrodniarz,, Który Ukradł Zbrodnię). Wraz z Gierkiem kino kryminalne zmienia się po raz kolejny, czego dobrym wyrazem jest właśnie Złote Koło. Nacisk w filmach zostaje położony na profesjonalizm milicji, na jej zbiorowe zorganizowanie, procedury, a poświęcenie służbie oznacza głównie brak życia osobistego (zręcznie pokazany w Złotym Kole motyw relacji z synem i żony, która ...