Przejdź do głównej zawartości

Posty

Clive Barker Księgi Krwi 1-3 11/10

„Mówiąc (jak niektórzy autorzy grozy (…)), iż literatura grozy w gruncie rzeczy zajmuje się przypominaniem nam o tym, co normalne, poprzez uświadamianie, iż to, co nadprzyrodzone i obce, wykracza poza normę, zbliżamy się niebezpiecznie do stwierdzenia (pojawiającego się w ustach kilku znanych wydawców), iż musi ona traktować o zwykłych, przeciętnych ludziach, stających w obliczu obcości”. To zdanie, zapisane przez Ramseya Campbell we wstępie do "Ksiąg Krwi" pasuje jak ulał do znacznej części współczesnej literatury grozy, tej, której początek dali autorzy tzw „Grupy” (Ray Bradbury, Richard Matheson, Robert Bloch), a której niekwestionowanymi gwiazdami stali się później Stephen King, Dan Simmons, Dean Koontz, czy, w polskiej skali, Graham Masterton. Ale Campbell pisze dalej : „Niebiosom dzięki, że nikt nie zdołał wmówić tego Poemu do takiego poglądu, i niebiosom dzięki za pisarzy równie radykalnych, jak Clive Barker". Trudno o lepsze wprowadzenie do „Ksiąg Krwi”. Dziki i ...

Stephen King. Ręka Mistrza. 6/10

Rozlewna, niespieszna powieść grozy - po latach różnych gatunkowych eksperymentów King powrócił bowiem w „Ręce Mistrza” do klasycznego, czystego horroru; powieść budząca jednak nieco mieszane uczucia - z jednej strony hipnotyzująca duszną atmosferą southern gothicu, budząca uznanie świeżością w podejściu do znanej, wydawałoby się, tematyki „duchów z przeszłości”, zamknięta świetną eksplozją wysokogatunkowej grozy w finale, z drugiej jednak - co tu dużo ukrywać, długimi dziesiątkami (setkami?) stron nużąca i nudząca, zdecydowanie przegadana (nawet jak na standardy Kinga!) i pozbawiona na przestrzeni tych stron żywszej akcji. + Edgar Freemantle jest bardzo zamożnym przedsiębiorcą budowlanym. Pewnego dnia jego życie wywraca się do góry nogami - zostaje ciężko ranny w wypadku samochodowym. Ma połamane kości, ciężko uszkodzone biodro, traci rękę a na skutek ran głowy przyplątują się poważne kłopoty neurologiczne, wśród nich zaś najgorsze - napady niekontrolowanego szału. W rezultacie jego...

Stephen King. Historia Lisey. 7/10

„Późny”, dojrzały King, budzący różne emocje i odczucia, od pochwał do potępienia. Sam King wymienia ją w gronie swych ulubionych (w sumie nie dziwota - powieść to lekko zawoalowana hagiografia samego Kinga), fani są podzideleni w swych emocjach; niektórych porywa ciekawy, bardzo oryginalny pomysł fabularny (znakomicie, jak zawsze, napisany), innych zniechęca wyjątkowo niespiesznie, nawet jak na standardy późnego Kinga, sącząca się fabuła i brak większych napięć. + Mijają dwa lata od śmierci pisarza Scotta Landona. Wdowa, Lisey, powoli układająca swe życie po tej stracie, ma dwa zasadnicze problemy. Pierwszy to starsza siostra, Amanda, od lat zmagająca się z problemami psychicznymi. Silny atak choroby zostawia ją w stanie całkowitej katatonii. Drugie wyzwanie jest jeszcze cięższe - to psychofan zmarłego męża. Żąda od Lisey udostępnienia niewydanych dzieł Scotta Landona, a swe żądania popiera włamując się do domu i maltretując kobietę. Mężczyzna zapowiada powrót, a w przypadku odmowy...

Franz Kafka Proces 8/10

Budzące prawdziwe dreszcze grozy arcydzieło literatury, często w ogóle nie utożsamiane z literaturą gatunkową, straszące jednak znacznie bardziej niż jakiekolwiek wymyślone potwory, straszące grozą czającą się w zakamarkach „normalnego życia”; dzieło, które stało się symbolem, powiedzeniem („Józef K.”), jeden z najważniejszych utworów weird fiction, jego wręcz ucieleśnienie. + Młody manager bankowy Józef K. pewnego dnia zostaje obudzony przez grupę mężczyzn, przedstawiających się jako śledczy, informujących go, że został „aresztowany” i że rozpoczął się jego „proces”. Wkrótce okazuje się, że „aresztowanie” jest swoistą przenośnią, że, generalnie, życie Józefa wraca do codziennej normy, a  jego „proces” toczy się poza jego granicami swoim własnym rytmem. Z uwagi na brak realnych obostrzeń początkowo mężczyzna drwi z całej sytuacji i uważa wszystko za nieporozumienie, które zostanie wyjaśnione przy pierwszej okazji. Wezwany na przesłuchanie, przybywa do dziwacznej sali sądowej (...

Robert Ziębiński. Metro. 7/10

Książka o energii sensacyjnego kinowego blockbustera, z porywającą akcją, pędzącą tak dynamicznie, że aż czytelnik przymruży oko i chętnie na chwilę „zawiesi niewiarę” w tych fragmentach fabuły, gdzie prawdopodobieństwo opisywanych wydarzeń wydaje się nieco przeszarżowane. + Spokojny warszawski poranek przerywa seria makabrycznych wypadków - wybuch w tunelu Wisłostrady czy eksplozja gazu rujnująca pewną kamienicę. Nic nie potwierdza ewentualnego zamachu terrorystycznego, zaś niektórzy urzędnicy miejscy zaczynają podejrzewać, że prawdziwą przyczyną tragedii mogą być prace budowlane prowadzone nad trzecią linią metra.   Od dawna ostrzegali oni władze miasta przed rozpoczynaniem robót w niedostatecznie rozpoznanym terenie, pełnym przedwojennych kanałów. Gdyby prawdą okazały się miejskie legendy o ukrytym arsenale powstańców, ogromnym składowisku materiałów wybuchowych, dalsze prace ziemne mogą doprowadzić do kolejnych wybuchów i gigantycznej katastrofy. A właśnie na dziś zaplan...

Grady Hendrix. Sprzedaliśmy Dusze. 7/10

Heavy metal i horror - ależ to smakowite połączenie! „Sprzedaliśmy Dusze” to doskonały tego przykład - nowoczesny, efektowny horror, łączący opowieść o światowym spisku kontrolującym nieświadome masy ludzkie z historią zamieszanego w ten spisek gwiazdora metalu, oraz jego pożegnalnego koncertu, na który przybywają byli, oszukani przez niego w przeszłości, członkowie kapeli. + Kris Pulaski ma 47 lat, długi, przykrą prace na recepcji hotelowej i chmurną dumną przeszłość w metalowym zespole Durk Wurk, którego była gitarzystką i główną kompozytorką. Wokalistą zaś i frontmanem Durk Wurka był Terry Hunt, kolega Kris z dzieciństwa.  Po paru latach wspólnych występów Durk Wurk stanął w końcu u progu sławy. Grają coraz lepsze koncerty, mają coraz więcej fanów, mają też rewelacyjny materiał, przygotowany przez Kris na nową płytę, concept album „Troglodyta. W tym właśnie momencie kiedy Terry Hunt dokonuje „wrogiego przejęcia” grupy - zmusza pozostałych muzyków do podpisania umów przenosz...

Doris Lessing. Piąte Dziecko. 6/10

  Być może niektórzy literaccy puryści zawyją w oburzeniu niczym wilcy do księżyca - „jak można Wielką Literaturę do jarmarcznego „horroru” porównywać” i SPŁYCAĆ DZIEŁO NOBLISTKI ale, ile by nie było wycia i krzyku, to nic nie ukryje faktu, że Doris Lessing pisząc „Piąte Dziecko” udanie zabawiła się gatunkowymi elementami powieści grozy, a że zdolna z niej pisarka ( :-) ), to powstała intrygująca, przejmująca powieść, opisująca tkwiące we wszystkich rodzicach, powszechne lęki dotyczące wychowania i zachowania własnych dzieci.   + Młode małżeństwo ma na swe życie jasny plan. Chcą mieć Duży Dom i Dużą Rodzinę (myślą o ósemce (!) dzieci).  Plan trzeba wdrażać w życie. Młodzi kupują wymarzony Duży Dom i przystępują do dzieła. Systematycznie rodzą się kolejne dzieci, a pełni idylli dopełniają coroczne rodzinne święta, kiedy to do ich Dużego Domu przybywają rodzice i dalsi krewni obojga. Dzieci się bawią, dorośli spacerują rozmawiają. Planowana dzietność małżonków budzi...