Przejdź do głównej zawartości

Posty

Shaun Hutson Renegaci 6/10

Wybuchowe połączenie dramatu sensacyjnego z horrorem, w którym pędząca na łeb na szyję akcja pozwala nieco zapomnieć o niedostatkach fabularnych i niewielkiej ilości grozy. + Seria brutalnych zamachów terrorystycznych zatrzymuje rozmowy pokojowe toczące się pomiędzy IRA a rządem angielskim. Para tajnych agentów brytyjskich przybywa do Irlandii poszukując sprawców. Renegatów usiłują odnaleźć również bojownicy IRA.  Jeden z tropów wiedzie do zamieszkałego w Irlandii multimilionera, od dawna podejrzewanego o handel bronią. Tymczasem we Francji, w zrujnowanym kościele odnaleziony zostaje tajemniczy witraż z wyobrażeniem demonicznej postaci. Został on prawdopodobnie wykonany na polecenie Gillesa de Rais, średniowiecznego możnowładcy, którego historia zna pod nazwą "sinobrodego" (barbe-bleu),sadysty-pedofila i satanisty, oddanego magicznym praktykom. Ciało badacza, który pierwszy odszukał witraż, zostaje odnalezione dosłownie rozerwane na części. Partnerka naukowca wywozi skar...

Guy N. Smith Pogrzebani 7/10

 Guy N. Smith strikes again ! Tym tazem pora na "Pogrzebanych" ("Entombed") - ejtisową pulpę w charakterystyczym gujowym stylu, z akcją osadzoną w małej walijskiej wiosce, nawiedzoną kopalnią łupka, satanistycznym kultem  i egzorcystą amatorem (aczkolwiek znacznie mniej barwnym niż ólóbiony Mark Sabat). + Do położonej na pograniczu Anglii i Walii miejscowości Cwmgilla przybywa Simon Rankin, były jezuita- egzorcysta w kryzysie wiary (motyw zaczerpnięty wprost z "Egzorcysty"). Towarzyszy mu jego aktualna partnerka Andrea. Lokalną atrakcją turystyczną jest dawna kopalnia łupka kamiennego. Wkrótce dochodzi w niej do szeregu tragicznych wypadków. Bez śladu znika w niej młody chłopak, który odłączył się od wycieczki, czwórka zaś ratowników, która udałą się na jego poszukiwanie, została odcięta przez zawalone przejście. To samo spotyka kolejną grupę - z odciętej od świata kopalni udaje się wrócić jedynie egzorcyście, który bezsku...

E.T.A. Hoffmann Opowieści Fantastyczne 7/10 (ale Piaskun - 10/10 !)

Swego czasu, jeszcze w XIX wieku, termin "opowieści hoffmanowskie" stanowił wręcz synonim prozy niesamowitej. Nazwa ta wzięła się od nazwiska Ernsta Theodora Amadeusa Hoffmanna, niemieckiego pisarza ery romantyzmu, prekursora literatury grozy. Lektura zbioru "Opowieści Fantastyczne" pozwala prześledzić wpływ, jaki wywarł Hoffmann na - dopiero wybijający się na samodzielność , gatunek. + W "Opowieściach Fantastycznych" zebrane zostały teksty z trzech różnych tomów opowiadań Hoffmanna. Pierwszy  z nich to "Opowieści Fantastyczne W Stylu Callota". Uwagę w nim przyciąga przede wszystkim  tekst "Przygody W Noc Sylwestrową". Historia początkowo rozwija się chaotycznie, trochę jakby w pijanym sylwestrowym widzie, i dopiero w połowie krzepnie w udany, dobrze wymyślony i całkiem nieźle straszący (tout proportions gardees oczywiście) horror - mroczną historię paktu z Siłami Zła, przypieczętowanego spr...

George R.R. Martin Nawałnica Mieczy 1 10/10

Trzeci tom sagi Martina odpowiada z grubsza trzeciemu sezonowi serialu. Nadal w głównych rolach występuje rodzeństwo Stark. Jon wędruje z dzikimi i zakochuje się w Ygritte, Bran usiłuje dostać się za Mur, Arya po ucieczce z Harrenhall trafia w ręce Bractwa Bez Chorągwi, Sansa zostaje wydana za Tyriona Lannistera. Robb tymczasem popełnia katastrofalny błąd - łamie dane Freyom słowo i żeni się z wybranką swego serca, Jeyne Westerling. Do tego jeszcze podróż Jamiego i Brienne, przerwana ujęciem przez ludzi Roose Boltona, no i Danka zdobywająca Nieskalanychi Daario Naharisa. Czekam na drugą część - a w niej Krwawe Gody u Freyów oraz ślub Joffreya z Margaery Tyrell. + Pieśń Lodu I Ognia nie traci, póki co, nic a nic z tempa ani jakości. Nadal jest to obłędnie dobra lektura, dynamiczna, pełna rozmachu fabuła, gęsta od przygód i intryg, do tego cała galeria pełnokrwistych postaci - mega rozrywka i frajda z czytania. Ciekawie jest porównywać sagę z serialem. Mimo, że f...

Brian Lumley Dom Pełen Drzwi 2/10

Katastrofa ! Kiepsko wymyślona, fatalnie napisana, bardzo źle przetłumaczona a przede wszystkim nudna do niemożliwości wariacja na temat pomysłu "każdy tworzy swoje własne piekło", znanego chociażby ze świetnego "Nie Mam Ust A muszę Krzyczeć" Harlana Ellisona + U podnóża góry w Szkocji pojawia się w ciągu jednej nocy wielki zamek, pozbawiony jakichkolwiek okien czy drzwi.  Budowla uznawana jest za szczególny rodzaj pojazdu kosmicznego,  staje się naturalnie sensacją medialną a także przedmiotem badań naukowców oraz zainteresowania służb państwowych. Pewnego ranka grupa przypadkowo zebranych osób, wśród nich minister obrony Wielkiej Brytanii wraz z ochroniarzem, naukowiec, okultysta, francuski dyplomata, a również przypadkowo wplątana w wir wydarzeń młoda kobieta uciekająca przed mężem przemocowcem (kudosy dla Jasia Kapeli :-P), zostaje pochłonięta przez nagle powiększający się zamek. W środku uwięzieni odkrywają odrębny świat, który, jak szybko się przekonują, j...

Złota Era Guya N. Smitha

Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte zeszłego stulecia można określić mianem "złotej ery" literackiego komercyjnego horroru. Począwszy od ogromnej popularności, jaką zdobyły powieści (a później ich blockbusterowe ekranizacje) "Dziecko Rosemary" Iry Levina i "Egzorcysta" Williama Petera Blatty'ego ,powieści grozy szeroką falą zalewały rynki książkowe USA i Zachodniej Europy. Na kartach paperbacków o krzykliwych okładkach objawiły satanistyczne spiski, tajne kulty, zmutowane krwiożercze zwierzęta, drapieżne wampiry, potwory z kosmosu, mordercze dzieci, klauni, laleczki.... Piszący wówczas autorzy wiedzieli, że ich podstawowym zadaniem jest przyciągnięcie uwagi czytelnika, i starali się to osiągnąć pisząc historie proste, ostre, pełne mocnych efektów, często balansując na granicy dobrego smaku (a czasami wręcz ją przekraczając). Jak pisze o tym Grady Hendrix w swym "Paperbacks From Hell napisał "To literatura, które nie przestrzega żadnych regu...

Adam Deka Wije 3/10

Przegięty na maksa ekstremalny animal horror ze wstępem samego Guya N.Smitha to powinna być frajda dla fana niskopiennej pulpy, ale, za sprawą bardzo jeszcze surowego stylu, tak różowo nie było, stąd i ocena końcowa dość surowa. + "Wije" to dwie łączące się ze sobą minipowieści, połączone tematem, atakami tytułowych wijów (vel skolopendr), paskudliwych i (w powieści przynajmniej) wielce agresywnych robali. Pierwsza część rozgrywa się w kobiecym więzieniu, przez co autor ma możność do uraczenia czytelników różnego rodzaju "atrakcjami" rodem z exploitation filmów podgatunku WIP (women in prison - "miszczem" tego nurtu był nie/sławny Jess Franco) - sadystyczną przemocą strażniczek, seksem lesbijskim czy buntem więźniarek. Na to wszystko nałożony jest zaś atak przypadkowo uwolnionych robali, pożerających wszystkie ofiary. Druga opowieść zmienia nieco klimat - jej akcja toczy się w szpitalu dla umysłowo chorych, co budzi z kolei skojarzenia z "Lotem Nad...