Joe Abercrombie po raz kolejny bierze na warsztat klasyczne schematy fantasy i mieli je na drobne kawałki. W „Kłopotliwym Pokoju” udowadnia, że w jego świecie jedyną stałą jest niepewność, a każda próba przewidzenia finału zazwyczaj kończy się spektakularną porażką czytelnika. + Fabuła tej ośmiusetstronicowej kobyły jest skonstruowana z bezwzględna precyzją. Choć wątków jest mnóstwo, a akcja przeskakuje między duszno-smrodliwą Aduą, mroźną Północą a prowincjonalnym Anglandem, całość bardzo prosto, wręcz liniowo, prowadzi w stronę finałowej konfrontacji - wielkiej bitwy pod Stoffenbeck. Z jednej strony mamy Leo dan Brocka – „Młodego Lwa”, który wygląda, mówi i bije się jak żywcem wyjęty z rycerskich eposów ideał bohatera. Z drugiej – Orso, króla z przypadku, którego niemal każdy (łącznie z czytelnikiem) zdążył już spisać na straty jako pijanego lenia i degenerata. Obserwujemy fascynujący, wielowątkowy wyścig zbrojeń i lojalności. Podczas gdy Leo z łatwością gromadzi wokół sie...