Przejdź do głównej zawartości

Posty

Guy N. Smith Kraby. Zbiór Opowiadań 8/10

G Stało się ! Guy N. Smith powrócił ! Ćwierć wieku temu, jak w rozbłysku supernowej, rodzący się w Polsce rynek księgarski zalały naraz dziesiątki kieszonkowych horrorów, których drapieżne, komiksowe okładki królowały we wszystkich księgarniach i na straganach z książkami. Czas ten trwał krótko, ledwie parę lat, nazywany jednak do dziś bywa "złotym wiekiem" horroru w Polsce, a, Guy N. Smith, jako że w ramach ówczesnego boomu wyszło kilkadziesiąt  jego tytułów, jest jego najbardziej charakterystycznym reprezentantem.  Smith pisał o wszystkim, horror okultystyczny, psychologiczny, ghost stories, jednak jego prawdziwą wizytówką był tzw. animal horror, a w ramach tego podgatunku 6-tomowa saga o krwiożerczych krabach mutantach. Nic dziwnego zatem, że Dom Horroru, przypominając polskim czytelnikom Smitha, zdecydował się właśnie na książkę z krabiego cyklu. By móc w miarę bezproblemowo wejść w historię, zdecydowano się na zbiór opowiadań. ...

Guy N. Smith Węże 4/10

Guy N. Smith      Węże        4/10 Słabo, bardzo słabo... Cieżarówka przewożąca hodowlę niebezpiecznych węży rozbija się w wypadku drogowym (patent z "Pragnienia"). Gady uciekają i znikają bez śladu w okolicy pobliskiego miasteczka Stainforth. Władze publiczne organizują wyjątkowo wręcz niemrawe i oczywiście bezskuteczne poszukiwania Węże co jakiś czas napadają na przypadkowe ofiary. I to by było w zasadzie na tyle z fabuły.... Akcja wlecze się niemiłosiernie. Ataki wężów są bardzo rzadkie i kiepsko opisane - o ile sceny gore w wykonaniu krabów Guy ma opanowane do perfekcji, o tyle cierpienia ofiar porażonych jadem lub miażdżonych w splotach pytona wychodzą mu słabo. Główne postaci powieści to zdegradowany na prowincję stołeczny policjant, który marzy o powrocie do łask, miejscowy bezrobotny zoolog (jedyna siła fachowa poszukiwań) i ....łapiący dorywcze fuchy kosiarz trawy. Romans między kosiarzem a dziewczyną...

Wojciech Gunia Powrót VSOP 7/10

Ależ to było wyzwanie ! Tyleż momentów skrajnego zachwytu, co chwil zwątpienia, ogromny podziw i pojawiające się czasami znaki zapytania - czy na pewno jestem odpowiednim adresatem takiej prozy. Żeby było jasne na samym początku - "Powrót" to literatura wybitna, nie tylko jako literatura grozy (weird) ale tak w ogóle - przez tak zwane Wielkie L. Porusza ona najgłębsze struny w duszy człowieka, szuka odpowiedzi na największe pytania (a może tylko je stawia). To przeżycie, które pozostanie na długo z czytelnikiem i liczę, że wręcz będzie dojrzewało z upływem czasu. "Powrót" potrafi zachwycić zarówno treścią, jak i formą. Pomysły Autora są niezwykle świeże i nowatorskie. Jasne, w tle poszczególnych opowiadań pojawiają się tropy oczywiste i przez samego Gunię jawnie podsuwane - Kafka, Schulz, Grabiński, Ligotti czy Danielewski - ale umiejętne czerpanie z tradycji weird fiction w niczym nie umniejsza oryginalności "Powrotu".    Również forma bu...

3 koncerty

Moja relacja z trzech ostatnich koncertów (Żory + wyjazd Wrocław/Ostrów)  Nie zdążyłem po Żorach napisać, więc teraz muszę "dokleić" relację do ostatniego wyjazdu : Żory : Za brzmienie odpowiadał Poli, zatem w zasadzie nie mam dużych uwag. Było wybornie, no, ja mówię, że na 4 + bo Piekary - nasz póki co numer 1 były lepsze) - Poli klarowność dźwięku i komunikatywność osiągnął trochę kosztem basu Faziego - którego powinno być, 15-20 % więcej. Wykonawczo też było bardzo, bardzo, dobrze - jedna z najlepiej zagranych sztuk. Publiczność - było 120, w porywach 150 osób, więc całkiem przyzwoicie (byliśmy headlinerem, a koncert był płatny). Teraz koncert : Początek - Demon, Memory, bez uwag i zastrzeżeń. Potem Beliar - zdecydowanie koncertowy hit numer 1, wygrywamy nim na każdym koncercie. Niestety, ""bomba solo" zamiast rozgrzać, trochę chłodzi salę. Podobny efekt był już w Piekarach i Kutnie, zatem trzeba się będzie zastanowić nad jej rolą w programie koncer...

Guy N. Smith Szatański Pierwiosnek 8/10

Fakt to powszechnie znany, że naziści świetnie komponują się z horrorem, czego kolejnym dowodem jest "Szatański Pierwiosnek", jedna z lepszych powieści Guya N.Smitha. Amerykański handlarz nieruchomości kupuje w Szwajcarii opuszczoną, wielką willę, należącą niegdyś do oficera SS Reichenbacha. Mimo oporu ze strony zaniepokojonych ponurym domostwem synka i żony wprowadza się do niego i urządza przyjęcie przywitalne. W nocy po przyjęciu umiera jeden z gości. Oficjalnie przyczyną jest zawał serca, ale to, oraz niepokojące pozostałych domowników koszmarne sny powoduję, że właściciel postanawia zmienić otoczenie. przenosi cały don do USA, by tam zamieszkać , w miejscu wolnym od duchów nazistowskiej przeszłości. Niestety, klątwa podąża wraz z przenoszonym budynkiem. W nowym miejscu nadal straszą duchy zamęczonych ofiar i samego Reichenbacha (efektownie opisywany duch z gnijącą twarzą). Podejmowane przez Amerykanina próby zignorowania grozy czającej się w domu kończą się tragedią -...

Terry Pratchett Ostatni Kontynent 3/10

Cóż za zawód ! Zbiór niezbyt śmiesznych i niezrozumiałych dla nieanglosaskiego czytelnika żarcioszków o Australii, wpleciony w szczątkową fabułę wypchaną całym mnóstwem czytelniczej waty. Rincewind po wydarzeniach w "Ciekawych Czasach" (ależ to była książka!) został magicznie przerzucony na Kontynent XXXX. Tam zostaje wybrany przez Miejscowych Bogów/Siły Pierwotnej Magii (whatever) do misji Przywrócenia znikającej Wody. Jednocześnie grupka magów Niewidocznego Uniwersytetu, przez okno w łazience (to było akurat zabawne) przenosi się w czasie i przestrzeni na maleńką wysepkę, w pobliżu której powstanie w przyszłości Kontynent XXXX. Rincewind wędruje przez XXXX (czyli dyskową Australię) usiłując ujść swemu bohaterskiemu przeznaczeniu - jedyne, co trwalej pozostaje w pamięci po jego przygodach to świetnie przez Pratchetta wykorzystane australijskie powiedzenie "no worries, mate" ("nie ma problemu"), często motor napędowy intrygi, obejmującej, m.in, pustyn...

Terry Pratchett Ciekawe Czasy 10/10

Kolejna rewelacyjna powieść ze "Świata Dysku", łącząca zabójczy humor i żywą fantasy akcję w najlepszym rodzaju. Tajemnicze wezwanie z tajemniczego Imperium Agatejskiego (dyskowa chino/japonia), które otrzymuje Niewidoczny Uniwersytet , żąda przysłania do Imperium "Największego Maga". Naturalnie pada na Rincewinda. Na miejscu okazuje się, że Rincewind jest elementem misternej intrygi - z jednej strony ma on pomóc konspiracyjnej Czerwonej Armii w pokonaniu sił Imperium, z drugiej zaś okazuje się jedynie instrumentem w misternych planach przewrotu pałacowego, knutych przez Wielkiego Wezyra. Na domiar wszystkiego na miejscu pojawia się tzw. Srebrna Orda - grupa 7 bardzo starych barbarzyńskich bohaterów, którzy w ramach swoistego planu emerytalnego postanawiają ukraść...samo Imperium. Spiskowcy Czerwonej Armii wraz z "Wielkim Magiem" zostają naturalnie szybko zatrzymani i wtrąceni do lochów, jednak natrafiają tam na tajemniczą pomoc. Ich strażnicy zostają z...